@nataliakusiak

Wegańskie zakupy z dostawą do domu

Ostatnio moja poetycka dusza prowadząca długie dywagacje na temat dobra i zła na świecie nieco się uspokoiła. Niestety, nie możecie jeszcze spokojnie odetchnąć, te życiowe tematy prawdopodobnie jeszcze wrócą. W tym momencie te wewnętrzne dialogi lądują po prostu na kartkach mojego dziennika, ale nigdy nie wiadomo, kiedy to się znowu zmieni. W każdym razie bardzo polubiłam te poradnikowo-informacyjne teksty, które w większości powstają na bazie pytań, które dostaję od was w DM-ach, a że temat jedzenia i gotowania jest mi bliski, to i porad w tej materii u mnie szukacie. Pytanie “gdzie kupiłaś” to chyba najbardziej popularne pytanie na Instagramie. Niemniej jednak nie o ciuchach, ani butach dzisiaj, a o tempehu, maśle migdałowym, paście miso, suszonych morelach i oleju chilli.

Przygotowałam dla was krótkie zestawienie moich sprawdzonych sklepów, w których zaopatruję się w czasie lock downu. Wszystkie dostarczają zakupy pod drzwi. Żaden z nich nie płaci mi za reklamę, to absolutnie bezinteresowna rekomendacja będąca efektem konsumenckiej satysfakcji i poczucia dobrze wydanych pieniędzy. Myślę, że z większości z nich będę nadal korzystać, kiedy sytuacja wróci do normy: mają znacznie większy wybór produktów, niż sklepy w pobliżu mojego domu, lepsze ceny, dobrą jakość, a kwota, którą trzeba zapłacić za dostawę jest mniejsza niż potencjalny koszt dojazdu do dużego sklepu, który oferowałby te same rzeczy.

  1. Urban Vegan – wpadłam na nich z polecenia Marty Dymek z Jadłonomii. Zainteresowałam się dymem w płynie, który pokazywała na swoim blogu. Ale wiecie jak to jest, w takich sklepach nie da się kupić jednego produktu. Zamówiłam tempeh, który trudno dostać w zwykłych sklepach spożywczych, ser z nerkowców od Wege Sióstr, zapas tofu, cieciorki, przypraw i wegański majonez. Sklep ma swoją siedzibę we Wrocławiu, ale wszystkie zimnolubne produkty przychodzą specjalnie zapakowane w taki sposób, że trafiają do nas w idealnym stanie. Wszystko ekstra. Do termoodpornego pudła zawsze trafia wkład chłodzący, taki, jak z lodówki turystycznej. Można jednak poprosić o przesyłkę ekologiczną, wówczas zakupy pakowane są tylko papier, tekturę i karton. Warto jednak wówczas przemyśleć, co zamawiamy, żeby cenny ładunek nie zepsuł się po drodze. Jeżeli mieszkacie we Wrocławiu, pamiętajcie, że istnieje opcja odbioru osobistego.
  2. Terra Vege – to wegański sklep o podobny asortymencie, z tym że ten swoją siedzibę ma w Warszawie, co wielu z nas ułatwia opcję odbioru osobistego. Sklep dorobił się dwóch punktów stacjonarnych: na Kabatach i w Śródmieściu. Mają bardzo duży wybór wegetariańskich zamienników mięsa i sera oraz dla zainteresowanych opakowania w wersji maxi.
  3. Frutavita – na nich trafiłam przez najzwyklejszą reklamę na Instagramie. Nic nie boli mnie tak, jak ceny za stugramowe opakowania nerkowców w Żabce, nic. Staram się jak ognia unikać kupowania takich rzeczy w małych sklepach. Na stronie Frutavita znajdziecie orzechy, płatki, ryże, kasze, suszone owoce, masła orzechowe i przekąski w rozsądnych cenach i w dobrej jakości. Uważam, że podstawowy zapas takich produktów w domu potrafi uratować każdy obiad, śniadanie i kolację. Wszystko jak najszybciej przesypuję do słoików. Orzechy przechowuję w lodówce. To w znacznej mierze tłuszcz, który lubi ciemne i chłodne miejsca. W ten sposób dłużej zachowują świeżość i jakość.
  4. Krukam – ten sklep działa nie tylko online. Stacjonarne punkty znajdują się w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Opolu i Katowicach. Sami robią masła z orzechów, chociaż ich oferta nie jest może tak szeroka jak Frutavity, to jednak znajdziecie tam wszystkie podstawowe produkty. Fajna jakość, podobne ceny, wszystko tip top. Polecam, właśnie czekam na przesyłkę.
  5. Czyli Chili – to azjatycki raj z Trójmiasta. Aktualnie nie wszystko jest dostępne, ale też rozumiem problemy logistyczne w aktualnej rzeczywistości. Niemniej jednak to tam zrobiłam zapasy tofu na najbliższe dwa miesiące (przy takich strategicznych produktach jest zazwyczaj informacja o terminie ważności). Dostaniecie u nich olej sezamowy, chili, ocet ryżowy, sos sojowy, papier ryżowy, strączki, makarony, ryże, glony, suszone grzyby i przyprawy – jest absolutnie większość rzeczy potrzebnych w kuchni, która aspiruje do miana azjatyckiej. Moje ostatnie zamówienie zapakowali mi w karton z chińskimi napisami, który spodobał mi się na tyle, że zostawiłam go jako element wystroju wnętrza – sami rozumiecie, małe radości w życiu to teraz ważna sprawa. Wcześniej azjatyckie zakupy robiłam w małym sklepiku na tyłach Hali Gwardii, ale ostatnimi czasy mają tam niestety spore problemy z zapatrzeniem.
  6. Zielona Skrzynka – o której słyszeli już chyba wszyscy. Zamawiam od nich świeże warzywa i owoce od początku tej apokalipsy. Nie znalazłam jeszcze lepszego rozwiązania, chociaż cały czas się rozglądam. Tu nie wybieracie konkretnych produktów, ale zamawiacie gotowe pakiety – skrzynki. Obok wersji podstawowej i premium jest taka do kuchni azjatyckiej, włoskiej i pod soki – bardzo fajny pomysł. Plus jest taki, że odsuwacie od siebie proces decyzyjny i możecie poeksperymentować z warzywami, które może nie goszczą na co dzień na waszych stołach. Minus jest taki, że kiedy faktycznie czegoś nie lubicie lub nie możecie jeść, nie da się tego podmienić. Możecie jedynie szukać sąsiadów w potrzebie. Produkty pakowane są przede wszystkim w papier, są w większości świeże i smaczne – sporadycznie zdarzyło mi się coś, co powinno być zjedzone trzy dni temu, ale wiadomo, jakie mamy warunki, więc nie ma co narzekać. Terminy dostaw są sensowne – zazwyczaj następnego dnia, ewentualnie za dwa dni. Zakupy lądują na wycieraczce bezkontaktowo.
  7. The Basic Market – to sklep mojej koleżanki, więc polecam go podwójnie, ale nie tylko dlatego, że znam Jagodę. The Basic Market to jeden z pierwszych tego typu sklepów w Polsce. Ma w swojej ofercie wyselekcjonowane (i to nie jest tylko frazes, wiem, że rzeczywiście każdy produkt, który trafia na półki tego sklepu jest rzetelnie sprawdzany) rzeczy potrzebne do życia less waist w domu i w pracy. Moje dwa, no dobra trzy absolutne hity to filtr węglowy do wody, dzięki któremu ze spokojnym sumieniem piję kranówkę, drewniana szczotka do mycia naczyń, dzięki której nie kupuję dwóch sztucznych gąbek do mycia naczyń w miesiącu i świetne mydła w kostce, dzięki którym zmniejszam zużycie plastiku w łazience. Sklep stacjonarny mieści się na Mokotowie, ale wszystko możecie też zamówić z dostawą do domu.

To chyba wszystko, co mam dokładnie sprawdzone. Jeżeli to wy macie do polecenia jakieś perełki, koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Podobało Ci się? Udostępnij! 

2 odpowiedzi na “Wegańskie zakupy z dostawą do domu”

  1. Fajne polecenia! Na pewno skorzystam, szczególnie z tych z wege produktami, bo właściwie głównie po to chodzę do pobliskiego sklepu 🤷🏻‍♀️ I po mleko dla starego 🤪

    Mnie kusiła opcja zakupów od Owoce i warzywa sklep, bo maja spory wybór eko bio oraz także produktów z zakwasowni, które chcę spróbować. Ale dostawa na moją dzielnicę pieruńsko droga…
    Dotychczas zamawialiśmy warzywa i owoce od firmy, która znaleźliśmy na fcb, nawet nie wiem czy jakoś się specjalnie nazywają, generalnie wszystko było super świeże, bardzo dobra jakość, ogromna oferta i opcja, że zakupią coś na specjalne życzenie, nawet jeśli nie jest w ofercie, dostawa następnego dnia, ale okazało się, że niektóre produkty są dużo droższe, niż w sklepie, nawet osiedlowym 🤷🏻‍♀️ Wiec na razie szukamy alternatywy. Zielona skrzynka mnie właśnie połowicznie przekonuje, bo o ile lubię wszystko, co dają, to brakowałoby mi niektórych produktów, które stale jadamy.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Czytaj więcej

mural

Weekend na Pradze

Dzisiaj Praga jest modną i ciekawą dzielnicą Warszawy, chociaż nie zawsze tak było. Ostatnie lata bardzo zmieniły jej oblicze i właśnie dlatego chcę zabrać Was

CZYTAJ WIĘCEJ »

Wszystkiego najlepszego Natalka!!!

STO LAT!!!

dużo miłości i pordóży!

życzą Pati i Dominik